Można by rzec że tak, mam obsesję -> ale nie tyle co na punkcie szlaków co ludzi którzy chcą aby przyroda się im podporządkowała. W praktyce tak jest na terenie prawie całej Polski - ale to nic dobrego.

Szlaki -> nie będę dyskutował nad powstaniem szlaków. Lecz uważam że ludzie powinni się ich trzymac również jak i ściezek. Czy to dlatego że są idiotami czy też nimi nie są, nie jest już wazne.

Bronienie się przed miśkami bronią palną lub pieprzem jest głupoptą. Człowiek, za pomocą pieprzu, jest ledwo wstanie obronić się przed dużym psem, a uważacie że przed niedźwiedziem dacie rade.
Hałas -> rozmowa z druga osobą badź uderzenie co kilka kroków (przy samotnej wędrówce) kijkiem o kijek. Przez kawałek czasu jeżdżę w Biesy (ostatnimi czasy w porze jesienno zimowej i ani razu nie widziałem miśka, co najwyżej jego obecność.

Nie gadałem z miśkami wiec nie wiem nic o ich zakazach Niedźwiedź przechodzi przez szlaki tak samo jak inna zwierzyna, ale jak wyczuje człowieka lub go usłyszy oddala się jak najdalej. Kilka stron temu jest filmik, bodajże z BPN jak niedźwiadek usłyszał ludzi i po około 4 sekundach uciekł. Hmm to nie jest wyjatek ...