AAAAAle czarny. Szkoda miśka. Niestety to nie pierwszy taki wypadek w Bieszczadach wnyki to najpopularniejszy w Polsce sposób kłusowania dla mnie chyba najokrutniejszy. Jak chcą kłusownika złapać to niech spróbują zasiadki wątpie aby nagroda tu coś dała. Że niby ktoś donieśie że ten a ten stawia wnyki no i co trzeba jeszcze udowodnić winę czyli złapać na gorącym albo znaleźć u winnego dowód eeehhh czarno to widzę. I tu bym znowu mógł przejechać się po straży leśnej która ma lepsze rzeczy do roboty ale nie zrobie tego ze względu na Marcina