Spotkania z wilkami miałem w tym roku 4. Jednego podchodziłem, dystans ucieczki miał 100m. Myślałem, że jest bardziej odporny. Rysie też widywałem, miały mnie w głębokim poważaniu. Nie sądzę, żeby stanowiły jakiekolwiek zagrożenie, podobnie jak wilki.
Gorzej z niedźwiedziem, ale na to nie ma instrukcji. Wszystko zależy od okoliczności, miejsca i czasu spotkania a także od odporności psychicznej człowieka :D od czasu do czasu słyszy się o atakach, ale są i tacy którzy wyszli bez szwanku ze spotkania "oko w oko". Reguły co do miejsca przesiadywania niedźwiedzi też raczej nie ma, bo dzisiaj miś może być tu, a jutro 50km dalej. Najwyższe ryzyko jest koło gawry, a gdzie one są - nie wiem i chyba nie chcę wiedzieć.


Odpowiedz z cytatem