...Nie powiem,ale ten incydent daje do myślenia,tym bardziej że człowiek wybiera się sam.Myślałem już o tym wcześniej czy nie wziąść ze sobą broni,akurat w te okolice się nie wybieram,ale to nie znaczy że gdzie indziej nie trafię na miśka.A maj nieciekawy okres,mogę okazać się intruzem dla jego padliny albo zagrożeniem dla niedzwiedzicy...jeśli chodzi o petardy,to niema szans/czasu na ich odpalenie,w przypadku broni krótkej pod pachą mam spore szanse na oddanie kilku strzałów ostrzegawczych,które być może odstraszyły by miśka.Fakt,dodatkowy kilogram obciążenia,ale niechciałbym tak zostać potraktowany.Gdyby nie jego syn,facet stałby się pokarmem...


Odpowiedz z cytatem