fakt faktem, mnie też strasznie wystraszyła ta wiadomość:) i zdziwiła, że ot tak sam zaatakował. choć zabić, to podobno by nie zabił. mówią że nie zdarzyło się by niedźwiedź w B. zabił. no ale teraz wszystko ma młode. myślę za 2 tygodnie pobuszować trochę poza szlakiem po bieszczadzkich lasach, może nikt o mnie nie napisze na necie. pasiaki oglądam sobie codziennie w tej kamerce http://strzalowo.eu/ i nawet w tej chwili są:) bardziej od broni chyba przydałaby się jakaś muzyka w telefonie - tylko pytanie - w czym gustują niedźwiedzie? :D najobrzydliwszą rzeczą na szlaku jest spotkanie ludzi którzy puszczają muzykę (lansik). niestety, czasami sama tak robię ale zupełnie w innych celach - kiedy wiem że nie ma nikogo a ja sram po gaciach :D wtedy albo śpiewam (ale to już muszę się upewnić czy na pewno nie ma kogoś w odległości kilometrów) albo coś puszczam kiedy mam stracha, choć pewnie większość ceni sobie ciszę natury jednak czasem jest to silniejsze ode mnieraz na Łopienniku coś grubego i wielkiego przebiegło przede mną, tuż bliziutko, i nie była to łania czy jelonek, ale zupełnie nie potrafiłam go zobaczyć, gdyż ze stron otoczona byłam krzaczorami i bardzo połamanymi drzewami. słyszałam tylko przede mną bieg: "łup, łup, bum, łup, łup" (na szlaku). ale posłuchaliśmy sobie we dwójkę Jacka Kaczmarskiego i tak jakoś raźniej się zrobiło:)))))
może to głupie, ale od dłuższego czasu, w zasadzie od spotkania z wilkami w marcu ubiegłego roku (na szlaku), zastanawiam się nad gazem pieprzowym :D nie śmiejcie się błagam. nie mam pojęcia czy to dobry pomysł, szkody chyba nie narobi.
filmik z "misiem polarnym" świetny :))))
Ostatnio edytowane przez Corka_Browara ; 12-04-2012 o 23:51 Powód: miś polarny
Jimi
no właśnie;-),dobrze mówię,żeby sie w pary brać...będzie rażniej i bezpieczniej!
Mario![]()
Człowiek może wytrzymać tydzień bez picia, dwa tygodnie bez jedzenia, całe lata bez dachu nad głową, ale nie może znieść samotności
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
"Bestie mają dobry słuch i węch wiec z daleka nas zauważą i pomkną gdzie pieprz rośnie."
-raczej nie kwestia w tym żeby nas usłyszały bo wiadomym jest że zwierzę czuje nas na kilometry i chodząc po lesie zawsze czuje nas jakiś wilk, tylko kwestia gdy już kręci się taki niedaleko to w jakiś sposób można go odstraszyć. Nie mówie tu o puszczaniu AC/DC co go wkurzy, ale bardziej gadania jak J.Kaczmarski. swoją drogą widywałam różne filmiki, np jak niedźwiedź został zaskoczony obecnością człowieka, to było z fotopułapki BnPN, niedźwiedź się kręcił, 30 metrów dalej pojawił się człowiek a ten jak się nagle zerwał i uciekł.
"A tak z innej beczki, znowu poszła w Polskę informacja o ataku niedźwiedzia na człowieka, oraz to, że na podkarpacku jest ich najwięcej bo aż ok 100 osobników."
-bodajże niedawne informacje z BnPN mówią że w lasach podkarpacia jest 130 niedźwiedzi. ich liczby dotyczące różnych zwierząt wydają się jednak zawyżone
"Może to żubr był"
-nie sądze żeby żubr, z resztą na Łopienniku raczej nie powinny się pojawiać. Mój znajomy też natknął się na Żubra w okolicy Wołosania czy Prz. Żebrak - gdzieś tam, spali w namiocie, coś w nocy łaziło a rano wszędzie placki dookoła były
"Ale co z tymi wilkami? chciały Cie zaatakować? Przede mną zawsze uciekały, nawet do zdjęć nie chciały zapozować"
-pewnie że nie chciały :)))) w ogóle mnie olały zupełnie. biegły sobie na Jaworniku z 20 metrów ode mnie, równolegle do szlaku, w ogóle nie zwracając uwagi tak pędziły. to było w marcu 2011, potem jak w październiku 2011 znów postanowiłam iść na Rabią ale od drugiej strony wetliny, to nie mogłam uwierzyć, bo znów spotkałam wilka tylko małego (co zdecydowanie jest mniej wesołą opcją)
"Spać to ja nie spałem z tego powodu zbyt dobrze słysząc jego poszczekiwania i wycie."
-szczekał i wył ? :) wilki raczej nie szczekają ;p
"Po artykule czuję się mocno zestresowana bo miałam cichy plan przejścia szlaku granicznego być może samotnie"
-luzik, na szlaku granicznym często widuję ślady misi :)) raz się ze mnie śmiali napotkani turyści, bo szłam tylko z spuszczoną głową i co chwilę pokazywałam jakiś ślad misia, a czasem małego misia i dużego. ale teraz zaczyna się powoli sezon, więc chodzenie szlakami nawet względnie uczęszczanymi (zależy jaki odcinek) jak graniczny nie jest niebezpieczne :D misie będą miały co jeść, małe podrosną więc od maja sezon się zaczyna. ja mam trochę inne plany trasowe. ale podobno w górach jeszcze zima, raczej nie chodzę zimą
"czekając aż ta egzotyczna jakaś grupa pójdzie sobie dalej"
-no grupy to wiadomo że nic nie ruszy :)) pamiętam jak raz Goprowiec mówił że jak grupka dzieci zobaczy niedźwiedzia to mają się wszystkie zebrać do kupy i machać do niego mówiąc "hello bear". jak niedźwiedź zobaczyłby taki dziwny twór to by zgłupiał
co do szlaków niektórych, idąc np z Jaworca przez Bukowine na północ w środku wakacji czasami musiałam chodzić w podniesionymi rękoma (by się nie poparzyć) bo ścieżka była jakby jej nie było a zielska wyższe ode mnie :))
Ostatnio edytowane przez Corka_Browara ; 13-04-2012 o 21:39
Jimi
"Najlepsze miejsce na namiot .jest zawsze troszkę dalej..."
-szczekał i wył ? :) wilki raczej nie szczekają ;p
szczekanie...albo może lepiej to nazwać suche, pojedyncze warknięcia? Poszukaj, gdzieś na pewno w necie znajdziesz. Pozdrawiam
Ludzie jakie petardy, jakie pistolety ?! nie wiem czy płakać czy śmiać się .... tyle lat jeżdżę w Biesy i nie spotkałem niedźwiedzia ani wilków ... może ze trzy lata temu podszedł miisiek do Chaty Socjologa aby w śmietniku pogrzebać, ale o jego obecności dowiedzieliśmy się rano jak ślady zobaczyliśmy. I powstała wiata - i do tej pory nic ...
Kilkanaście postów wcześniej jest filmik który przedstawia jak niedźwiedź się zachowuje - pięć sekund rekonesansu gdzie jest ludź i ucieczka
Jeszcze raz, na podstawie tego co się rozpisuje prasa itp.
możemy bazować na bzdurnych artykułach - W polskich górach grasuje groźny niedźwiedź! Atak na turystę - http://www.sfora.pl/W-polskich-gorac...turyste-a42378 z piękną fotką niedźwiedzia ludojada ...
albo w słuchać się w głosy ekspertów : " .... Tropy niedźwiedzia wskazywały, że była to duża samica, prawdopodobnie opiekująca się swoim młodym. Zdarzenie miało miejsce na ścieżce leśnej i z formalnego punktu widzenia było to poza oznakowaną ostoją zwierzyny. .... To kolejna przestroga dla zbieraczy poroży, naruszających zakaz wstępu do ostoi zwierzyny. Na przestrzeni ostatnich lat kilkakrotnie dochodziło w bieszczadzkich lasach do niedźwiedzich ataków na ludzi. Niemal zawsze zdarzały się one wtedy, gdy człowiek zbyt blisko podszedł do gawry lub zaskoczył niedźwiedzia w trakcie żerowania..... "
Tak więc wracając do tego osobnika ludzkiego rodzaju jest to w moich oczach zwykły złodziej który to szedł/wracał z ostoi w poszukiwaniu poroża ...
"...trzeba jednak pamiętać, że do ostoi zwierzyny obowiązuje stały zakaz wstępu, wynikający z art. 26 ust. 2 ustawy o lasach .... Nie wolno też zbierać poroży na terenie parków narodowych i krajobrazowych. Zgodnie z zapisami planów ochrony na terenie Ciśniańsko-Wetlińskiego Parku Krajobrazowego oraz Jaśliskiego Parku Krajobrazowego, zakaz zbierania poroży w okresie wczesnowiosennym obowiązuje ze względu na ochronę ostoi i miejsc rozrodu niedźwiedzia brunatnego..... " http://esanok.pl/2012/zbieracze-poro...wierzynie.html
PS: dla miłośników petard i pistoletów. Chodzić należy po wyznaczonych szlakach i ścieżkach, ani w zimie ani w żadnej innej porze roku nie widziałem drapieżników- chyba że tych od daj piątaka na browara. Jeśli natomiast spotkacie na swej drodze to mała rada.
"...Fachowcy twierdzą, że niedźwiedź nigdy nie zaatakuje, jeśli nie czuje się zagrożony. Gdy zdarzy się nam znaleźć się oko w oko z misiem, należy zachował spokój i starać się powoli oddalić z tego miejsca. Paniczna ucieczka może wywołać tylko odruch ataku u drapieżnika – tak przynajmniej doradza Tadeusz Zając, emerytowany zastępca nadleśniczego w Lutowiskach, który już wielokrotnie spotykał się z niedźwiedziami, zawsze wychodząc z tego bez szwanku. Jeśli jednak zostaniemy zaatakowani, należy rzucić się na ziemię twarzą do niej, osłaniając jednocześnie rękami głowę...." http://www.lasy.gov.pl/zakladki/aktu...w-bieszczadach
Aktualnie 11 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 11 gości)