Jak dobrze słyszy to i bez extra hałasowania mnie usłyszy - choćby ten co pałętał się po krzakach nie był zainteresowany bliższym zapoznaniem się z nami, a było słychać tylko tupot butków. Łażę tyle lat po górach i też tych gdzie mieszkają niedźwiedzie i nie sądzę, aby ten co był w krzokach był jednym jakiego mijałam. Niedźwiedzie są aspołeczne i mają gdzieś bliskie spotkania z człowiekami. Nie znam się na dźwiedziach jakoś bardzo, ale z tego co kojarzę, to z węchem u nich ok i potrafią wyczuć nas noskami.
A w Parku co do zasady się nie hałasuje.


Odpowiedz z cytatem