"Najpierw niedźwiedzie teraz wilki... straszne są te Bieszczady. Tylko posiadanie traktora może zabezpieczyć turystę przed krwiożerczymi potworami w Bieszczadach."
Ja lazłem z kompanem w poprzedniego łikenda w nocy z Wetliny przez Rabią na Rawki do Wetliny.W niedziele ok.3.10 bedąc na Rabiej i popijając browara jakieś takie fajne oczęta ujrzeliśmy w krzokach.Ponownie te ślepia zerkały na nas przy urwisku pod Rabią a po paru minutach jak siedzieliśmy w nowej wiacie te oczka ukazały nam się w całości(bo całkiem widno się zrobiło) w postaci młodego wilka.Popatrzył jeszcze troche na nas i polazł dalej.To chyba jakiś samotnik tudzież inny zakapior był.Dobrze że tym razem nie zabrałem swojej owieczki bo jej zapach z pewnościa by sprawił że tylko kostki by po nas pozostały.


Odpowiedz z cytatem