Na razie wilki skaczą przez 2 metrowe mury, zagryzają owce i wracają do lasu... co będzie jak ktoś je nauczy obsługiwać wytrychy i grzebać przy elektryce? Strach... z wielkimi oczami jak kolega Robines zauważył, paczą się i szpącą co by tu napsuć. Wielce mnie temat ten intryguje, jak i każdy o wynaturzeniach behawioralnych... Na KIMBIE ktoś przytargał ze sobą Gazetę Krakowską, w której to był artykuł taki:
http://www.gazetakrakowska.pl/artyku...cach,id,t.html
Czyżby w Bieszczadach też pałętały się wielkie koty? Albo Kizior czy Fifax jakiś, z nieposkromionym apetytem na łowce.


Odpowiedz z cytatem