wilk też jest gospodarzem i wszystko inne ale czy to oznacza, że mamy być do ich dyspozycji :P na wilka dobry gaz by zadziałał, ja gaz noszę pod ręką bo kilka razy je spotkałam w górach (raz kilkanaście metrów obok). nie będę robić z siebie kozaka, nie mam pojęcia czy bym użyła ale lepiej mieć niż nie mieć, w zasadzie to jedyny sposób jakim ewentualnie moglibyśmy się obronić -bo co innego zostaje? wilki widywałam idąc szlakami (np. odcinek Jawornik -Rabia Skała, raz w kwietniu raz bodajże we wrześniu 2010 chyba też tam). nocą po ulicach też chodzą, łąkach przecież wiadomo, więc nawet chodząc przepisowo można się natknąć (co oczywiście zdarza się bardzo rzadko). z resztą warto nosić gaz, chociażby na psy.


Odpowiedz z cytatem