ja się w wątku już pogubiłam kto z kim rozmawia i do kogo pije :) kurs samoobrony można by połączyć z kursem na zakapiora, taki survival byłby ciekawy :) czyli jak przeżyć wśród dzikiej przyrody jedząc żołędzie i broniąc się przed dziką zwierzyną :) oczywiście w roli zwierzyny wykorzystamy dawny pomysł Buby - czyli machające atrapy :)
wydawało mi się, że oczywistych rzeczy pisać nie trzeba -mówiąc o niebezpieczeństwie wilków miałam na myśli mieszańce czyli jak to nazywam: dzikie psy, które de facto są wilkami ale mają domieszkę psiej natury (proszę nie wszczynac bezsensownej dyskusji na temat łapania za słówka że każdy wilk ma psią naturę:), zastanawiam się tylko czy takie występują w górnych partiach


Odpowiedz z cytatem