wilka ostatnio widziałem w okolicy Sinych Wirów, był smukły, szczupły, z ciemną smugą wzdłuż grzbietu, piękny. Gdy mnie zobaczył uciekł bezszelestnie. Niedźwiedzie dawniej towarzyszyły mi na zboczach Chryszczatej, a całkiem niedawno, kilka lat temu, na szlaku z Przełęczy Orłowicza do Jaworzca, raz jeden nawet przy samej Wetlinie w czerwcu na szlaku na Przełęcz Orłowicza, zaraz jak się wchodzi do lasu - niedźwiedzica z jednym młodym - widziałem uciekające brązowe tyłki.