Haha, piszecie, że zabieracie ze sobą gaz pieprzowy w bieszczady, bo boicie się jakiś kundelków albo agresywnych ludzi, ale na miśka już go nie użyjecie :) To w co uzbrojeni chodzicie po osiedlu? Łazicie w kaskach, zbrojach i wyrzutnią rakiet? Przecież w miastach jest znacznie więcej pijanych agresorów. Nie bądźcie śmieszni, nie ma reguły na to gdzie niedźwiedzia można spotkać, na to trzeba być gotowym zawsze i zdawać sobie sprawę, że każdy niedźwiedź różni się od siebie w jakiś sposób, jeden nie będzie się bał zapachu ludzkiego jeżeli wyczuwa coś dla siebie ciekawego inny natomiast będzie trzymał się z daleka. Nigdy nie będę szydził z osób, które zabierają ze sobą na szlak petardy, gazy pieprzowe czy cokolwiek co może ich uratować przed atakiem...sytuacja może przybrać różne barwy, nawet na szlaku nie zawsze jest tak kolorowo jak piszecie.


Odpowiedz z cytatem