No, no...ale się nam wyścig zbrojeń na forum rozwinął: pistolety, granaty, miotacze - do tej pory nie zdawałem sobie sprawy, że tylu uzbrojonych turystów łazi po Bieszczadach! Teraz to ja bez bazuki w las nie wyruszę a na wycieczki rowerowe muszę skombinować jakąś katiuszę mocowaną do bagażnika i może uda się wtedy jakoś przeżyć, może...