Prawda jest taka, że RDPL i nadleśnictwo nie chcą straszyć ludzi niedźwiedziami, więc nigdy prawdy o liczbie tych wszarzy nie podadzą. Po prostu.
Leśniczy Kazimierz Nóżka "uwielbia misie", nic tylko "misie" i "misie", ale dla reszty to jest problem. Przed chwilą w Bukowcu jakiś niedźwiedź rozpierniczył pasiekę, a nie wiem czy aby nie była to pasieka kolegi Nóżki. Innego leśniczego. Na emeryturze.
Za chwilę nie będzie się można normalnie Wielkim Działem przemieszczać po szlaku, bo pod Żebrakiem notorycznie capi niedźwiedziem.
W listopadzie jacyś ludzie rozłozyli sobie namiot w kamieniołomie Gruby na takiej płaskiej hałdce z boku, obok jest droga w prawo na Manyłową. Byli osłonięci z jednej strony drzewkami i krzakiem miejsce wysokie, wydawało im sie, że sobie przebiwakują. W nocy przylazł niedźwiedź tak ich wystraszył, że porzucili wszystko i pewnie już w te okolice nie wrócą.
Sam po nich znalazłem w kwietniu/maju zapleśniałe porzucone mienie.


Odpowiedz z cytatem