Pokaż wyniki od 1 do 10 z 958

Wątek: Niedźwiedzie i wilki

Mieszany widok

  1. #1

    Domyślnie Odp: Niedźwiedzie i wilki

    Tak sobie wpadłem na Wasze forum szukając taniego gazu na niedźwiedzie i zastanawiam się co się stało z niedźwiedziem, którego spotkałem rok temu na Holicy.
    Już wcześniej, będąc tam na majówce widziałem tablicę ostrzegającą przed niedźwiedziami, ale jednak ten realizm tego spotkania, te kilka pikseli inaczej w tym jak wygląda niedźwiedź w rzeczywistości niż na filmie czy fotografii, robi wrażenie. Szukałem drogi spod cmentarza z I wojny światowej do drogi Dwernik-Berehy, jako że spałem w Stuposianach, a przewalać się przez Magurę dwie godziny raczej nie miało już sensu, chciałem łapać stopa, co zresztą potem zrobiłem; zawsze bowiem planuję trasy tak, by wrócić dopiero przed zmierzchem, inaczej uważam to za marnowanie dnia i odmawiam sobie człowieczeństwa czy idę na spacer wyrównawczy :) Na mapie Compassu z 2017 r. była zaznaczona ścieżka dydaktyczna, jednak na drzewach nie było jej oznaczeń. Gdy byłem tam w maju, idąc na Zatwarnicę, a musiałem wrócić do Wetliny, a i tak już przy grani się ściemniło tak, że na moment zgubiłem szlak :) olałem cmentarz, bo nie było informacji jak daleko jest cmentarz. Gdy jednak zobaczyłem, że jest tuż przy szlaku, zwiedziłem go i zszedłem na tą drogę z powrotem, i popatrzyłem na mapę, patrząc którędy zatem ta drogą wiedzie do szosy, popatrzyłem na moment w prawo, a tam między drzewami swymi ciemnymi, zdziwionymi oczyma patrzyła na mnie jasnobrązowa twarz misia. Obaj pomyśleliśmy to samo słowo, które ja dosadnie wyartykułowałem, niedźwiedź zaś gdy zorientował się, że go wykryłem, odwrócił się i czmychnął w las. Miałem nogi z waty i zastanawiałem się czy iść dalej, czy się cofnąć, ostatecznie wybrałem pierwszą drogę. Przyzwyczajony do gadania sam do siebie teraz jeszcze śpiewałem, powiadomiłem kogo się da, a rozmawiający ze mną goprowiec i dzień później pani z koła myśliwskiego z nadleśnictwa utwierdzili mnie w przekonaniu, że dobrze postąpiłem. Gdyby wtedy się na mnie rzucił, instynktownie położyłbym się na ziemi zakrywając się rękami.
    To spotkanie działa na mnie trochę jak syndrom sztokholmski, z jednej strony zakochałem się w tym niedźwiedziu chcąc go spotkać raz jeszcze :) z drugiej na każdy podejrzany odgłos na szlaku reaguję teraz gwizdami i klaskaniem. Permanentnie też śni mi się spotkanie z nieździewiadziami i to zawsze w kontekście doliny Sanu, którą z sentymentu chcę odwiedzić w najbliższy poniedziałek i wtorek. Jestem zatem ciekaw występowania niedźwiedzi w dolinie Sanu, na granicy, w okolicach Cisnej i wzdłuż głównych rzek oraz paśmie Łopiennika. Zastanawiam się też jak na takiego niedźwiedzia działa huk petard czy strzały z repliki ASG.
    Pozdrawiam
    Ostatnio edytowane przez Jan Wójtowicz ; 12-06-2020 o 00:29

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 11 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 11 gości)

Podobne wątki

  1. Wędrowanie a wilki
    Przez yeti w dziale Fauna i flora Bieszczadów
    Odpowiedzi: 35
    Ostatni post / autor: 30-01-2007, 00:36
  2. Wilki!!
    Przez ziomalka w dziale Fauna i flora Bieszczadów
    Odpowiedzi: 8
    Ostatni post / autor: 10-08-2005, 05:49
  3. Niedźwiedzie w Bieszczadach
    Przez kargul w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 9
    Ostatni post / autor: 04-06-2005, 13:25
  4. Wilki
    Przez pawlem w dziale Fauna i flora Bieszczadów
    Odpowiedzi: 23
    Ostatni post / autor: 30-06-2004, 18:29

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •