Dwa razy spotkałem wilka w Biesach. Raz na Otrycie w czerwcu 5-6 lat temu. Tylko się pokazał i szybko uciekł, a wcześniej z 10 lat temu w czasie powrotu ze źródeł Sanu, tuz obok tych starych świerków. I też szybko uciekł w krzaki, nawet zdjęcia nie zdążyłem zrobić.