Krzysztof Potaczała zrobił właśnie wywiad z człowiekiem, który w 1998 bez wkładania głowy w gawrę przeżył coś podobnego, jak w "Zjawie":
niedźwiedź "chwycił w rozwartą paszczę całą moją głowę. Czułem, jak rani mi zębami czaszkę, zdziera skórę..." ("Gazeta Bieszczadzka", nr 12 z 6.06.2024).



Odpowiedz z cytatem