Nie wrażenie byłyśmy obok gawry.Byłyśmy tam następnego dnia.Nie dość, że nas obsewował to jeszcze potem sprawdził kto naruszał jego spokój. Wczoraj byłam na wielkiej wyprawie tam gdzie nie wolno wejść i wyoberaź sobie wjechaliśmy w stado kruków liczące kilkadziesiąt sztuk. Delektowały się padliną obok drogi. Widok jak z filmu Ptaki.
Rozmawiałam z bardzo kompetentna osobą która mi powiedziała, że w okolicy Smolika jest pięć niedzwiedzi w tym jeden stara niedźwiedzica urodziła dwoje młodych więc na stan dzisiejszy jest tam pięć gawr i siedem naszych przyjaciół brunatnych.
Niestety znowu niedźwiedź popieścił pracownika leśnego ale niegroźnie.