No i co zaczynamy bać się wilków. Bestie są w stanie rzucić się na człowieka. Najśmieszniejsze, że trochę się wystraszyłam i Borysa nie zabieram w głąb lasu. Kupiłam mu nawet czerwoną obrożę, szelki i smycz. Św. Mikołaj broni od wilków to przy najbliższej wizycie w cerkwi zapalę w intencji mojego skretyniałego psa kilka świeczek. Acha do lasu będę chodzić z dobrym, mocnym kijem od szczotki.
Uraz u psa pozostanie. Zuza Nikosa także po pogryzieniu i pożarciu jej szczeniaków przez wilki zmieniła swoje zachowanie.


Odpowiedz z cytatem