„Było po godzinie 20, gdy wypuściłem z domu psa – opowiada Tomasz Polakiewicz. – Chciałem, żeby sobie pobiegał, ale wilki już na niego czekały...
Polakiewicz nie słyszał, co działo się na drodze w pobliżu gospodarstwa”
„…nie będzie ten sam pies, co przedtem. Za dużo ran, no i straszny uraz. A przecież to żaden ułomek, lecz wielkie psisko, w dodatku dość agresywne.”
Browar, kurcze nie prowokuj! Bo jak coś takiego czytam to mnie szlag trafia!
Niedawno, po zejściu z gór oganiałem się od takiego psa samopas wypuszczonego w Dwerniczku i na szczęście miałem przy sobie kij, który mi w tym pomógł.
„..To zdarzenie może wydawać się śmieszne, jednak jest dowodem, że wilki przestały bać się ludzi – uważa Polakiewicz.”
A może po prostu wilki uważają, że ludzie którzy swoje agresywne psy wypuszczają na drogę w celu pobiegania sobie są już delikatnie rzecz ujmując baranami.
No tom sobie ulżył.
Pozdrówka - Bazyl


Odpowiedz z cytatem