Rozmawiamy poważnie? To kasacji w pierwszym rzędzie właściciele psów, a raczej byli właściciele psów których pozbyli się w Bieszczadach. Znudził się takiemu owakiemu pies ,więc go wyrzuca z samochodu. Rocznie w tamtym regionie conajmniej kilkanaście psów. Kilka sama uratowałam ściągając z gór. Wilki przyzwyczaiły się do zobywania łatwego pokarmu i zasmakowały w psim mięsie.
Wolę aby te psy szwendały się po wsiach niż były wiązane na krótkim łańcuchu przy budach. Taki pies na póltorametrowym łańcuchu, często, gęsto głodny jak wyrwie się na wolność to bywa dokuczliwy. To nie jest winien pies ale jego właściciel. Takie psy też kłusują po lasach. Nie dla przyjemności ale z głodu. W ten sposób też mogły wilki posmakować psiny.



Odpowiedz z cytatem