Około (pi razy drzwi) 90% pokarmu wilków stanowią jelenie,tyle samo % pokarmu rysi stanowią sarny.Dopóki kmioty z giwerami będą kasowały naturalny przyrost populacji jelenia i sarny,to rysie będą zdychać,a wilki grasować w obejściach i wśród owiec.A kmioty z giwerami muszą kasować,bo jak nie, to zapłacą karę nadleśnictwom za szkody wyrządzone w młodnikach przez zwierzynę płową.I tak wszyscy psy wieszają na uzbrojonych burakach, a nadleśnictwo "z zadumą pochyla się" nad losem dużych drapieżników i twierdzi jakoby je chroniło.A przecież plan odstrzału ustalany jest między nadleśnictwem a kołem łowieckim,i nadleśnictwo ma tu głos decydujący.Jak w tym kawale o partyzantach - to gajowy(czyt. nadleśniczy) rządzi. Mam takie dziwne wrażenie że leśnicy (instytucjonalnie, nie prywatnie) byliby szczęśliwi gdyby w lesie nie było żadnej zwierzyny,tylko same drzewa.
Tak myślę że trzeba te psy choć częściowo przewiesić ze strzelbatych pedałów na leśnych...


Odpowiedz z cytatem