Szczepan non stop podkreslasz ze nie jestes przeciwnikiem wilka (hehehe) jestes, jestes, tylko sprytnym i madrze argumentujesz zeby nie wyjsc na twardoglowego zwolennika poprzedniej epoki i akcji wilczej.
Sam mowisz ze nieznaczne zredukowanie populacji wilka nie zlikwiduje szkod, do tego obecnie dopuszczony jest odstrzal klopotliwych osobnikow a wiec o co chodzi o co sie spinac.
Dawniej wilki byly i pod Poznaniem a babinki jakos po rowach kozy pasly.
Znajomy jak jedzie zalatwiac sprawy to dzwoni do ziomka zeby ze stadem zostal tak, tak pasterstwo wymaga wyrzeczen pogadaj z goralami scisnij im lapy od czego ten uscisk od dojenia lowiec a nie od dlubania w nosie.
Czepiasz sie ekologow, moze i slusznie ale nie zrownuj ich z dr.Smietana wiesz ile ten gosciu zarabia jak zyje itp. jest naukowcem a nauka jest obiektywna dlatego min dopuszcza on odstrzal wilka a ze zdarzy mu sie czasem czyms uchybic ...nikt nie jest doskonaly. Ty cos do niego osobiscie masz zgadlem?
Ciagle powtarzasz ze konczysz...juz cie nie ma i jkos ci ten temat spokoju nie daje jak starej gwardii gdy im wilki pod nosem hasaja to je czasem polikwiduja.