Strona 93 z 93 PierwszyPierwszy ... 43 83 86 87 88 89 90 91 92 93
Pokaż wyniki od 921 do 928 z 928

Wątek: Niedźwiedzie i wilki

  1. #921
    Bieszczadnik
    Na forum od
    04.2020
    Postów
    109

    Domyślnie Odp: Niedźwiedzie i wilki

    Cytat Zamieszczone przez Anchor Zobacz posta
    Z tego co wiem, nie tyle zaprzestano, co po prostu nie prowadzi się akcji tępicielskiej, której domagają się niektórzy, szczególnie w związku z tragicznymi wypadkami. To pozwala na wzrost liczebny niedźwiedzi, zamiast spadku
    Jakiej znów "akcji tępicielskiej"? Z tego co wiem, w Rumunii było wprost odwrotnie - za czasów Ceauşescu prowadzono hodowlę łowiecką niedźwiedzia, namnażając populację do największej liczebności w Europie (poza Skandynawią i Rosją rzecz jasna). Odstrzał był ściśle kontrolowany i reglamentowany. Kłusownictwo istniało zawsze, ale nigdy nie zagroziło przetrwaniu tego gatunku w Karpatach. "Akcje tępicielskie" prowadzono - owszem - ale w Alpach i np. Sudetach, aż do całkowitej eksterminacji lokalnych populacji niedźwiedzia.


    Cytat Zamieszczone przez Anchor Zobacz posta
    To i wypadki pod Smoleńskiem (nie te lotnicze, tylko z udziałem niedźwiedzi) można by doliczyć, bo Smoleńsk też przecież należał do I RP, która graniczyła z Górnymi Węgrami/ Słowacją. I jeszcze te w krajach nadbałtyckich. Byle tylko "udowodnić", jakie to złe są niedźwiedzie.
    Forum jest bieszczadzkie z zasady, trzymajmy się więc przynajmniej Karpat (i zdrowego rozsądku). Co do natury niedźwiedzia niczego nie "udowadniam". Zwierzę jest poza dobrem i złem, bo to kategorie moralne/etyczne właściwe tylko ludziom, aniołom i bogom.


    Cytat Zamieszczone przez Anchor Zobacz posta
    No nie. "Miasuny" to, jak wynika z nazwy, to właśnie niedźwiedzie mięsożerne, czyli stepowe.
    Może dla Ciebie. Nie dla Hucułów i Bojków, którzy od wieków stykali się z tym zwierzem oko w oko na połoninach i w puszczy karpackiej, tocząc ciężką walkę o byt. I wciąż jeszcze ludzie gór tę walkę toczą w Karpatach Wschodnich i Południowych. W Zachodnich już "odklejono" się od tej rzeczywistości na tyle, że faktycznie pozostała ludziom tylko lektura. "Stepowe" niedźwiedzie są w cyrku, bo tam stepują(tańczą) ku uciesze gawiedzi. Ale nie o nich tu mowa, tylko o Królach Puszczy.


    Cytat Zamieszczone przez Anchor Zobacz posta
    W górach było takich proporcjonalnie mniej, niż na nizinach (np. na Litwie, słynne mickiewiczowskie wyjątkowo drapieżne "niedźwiedzie-Litwini"), gdyż góry są, jak doskonale wiadomo, mniej urodzajne od nizin. Poczytaj sobie, ile dawniej niedźwiedzie miały naturalnego pożywienia w Karpatach Wschodnich. Przed wojną mogło już być trochę lepiej, szczególnie w rezerwatach i na specjalnie urządzonych łowiskach
    Baza pokarmowa niedźwiedzia w ekosystemach górskich jest podobnie zasobna albo nawet sezonowo bogatsza niż na nizinach. Sam pisałeś tu poprzednio o dożywianiu się tatrzańskich misiów ścierwem kozic zabitych przez lawiny. Na niżu niedźwiedzie nigdy nie miały na wiosnę takiej wyżerki z "lodówki". W Karpatach Wschodnich niedźwiedzie mają nadal dostatek "pożywienia naturalnego". Natomiast o wiele mniej okazji dożywiania się zwierzętami hodowlanymi wypasanymi na połoninach, bo ta forma gospodarki pasterskiej upada albo już upadła.

    Cytat Zamieszczone przez Anchor Zobacz posta
    Podobna sytuacja była do niedawna w Górach Świętokrzyskich, gdzie w XV-XVII w. [...] w Górach Świętokrzyskich od XIX w. nie było niedźwiedzi.
    Trzymajmy się jednak Karpat. Skoro jednak sięgasz w inne góry, to podaj konkretne fakty i daty. Z tego co pamiętam ostatni niedźwiedź na Niżu Polskim został upolowany w Puszczy Białowieskiej w 1879 roku, a w Sudetach ok. 1810-20 r.


    Cytat Zamieszczone przez Anchor Zobacz posta
    Nawet Ossendowski pisał w książce "Huculszczyzna" przed wojną [...] Informacja o "wydeptanych perciach" (niedźwiedzie istotnie wydeptują takie ścieżki, węższe od ludzkich) wskazuje, że Ossendowski miał REALNE wiadomości o przyrodzie
    Podróżnik-literat Ossendowski nie jest tu żadnym miarodajnym autorytetem. Nie ma żadnych niedźwiedzich ścieżek. Niedźwiedź łazi jak chce, po różnych ścieżkach i drogach i poza nimi. Ma stałe sezonowe trasy i przesmyki, np. przez niskie przełęcze w Tatrach (jak np. Gładka), ale nie wydeptane przez siebie ścieżki. Owszem, jest na zboczach Krywania w Tatrach Niedźwiedzia Perć, ale to sztucznie wytrasowana ścieżka myśliwska tak zwana od oklepców zastawianych na niej na niedźwiedzie w XIX/XX w.

    Cytat Zamieszczone przez Anchor Zobacz posta
    Duży niedźwiedź NIE WYŻYJE O KORZONKACH I MRÓWECZKACH i to są te Twoje "preferencje osobnicze", czyli po prostu WIELKOŚĆ ZWIERZĘCIA. Jak nie ma dziczyzny, to będzie polował na krowy, owce itd.
    Oczywiście, że nie tylko "wyżyje" na diecie "jarskiej", ale nawet ma się całkiem dobrze. W Tatrach późnym latem i wczesna jesienią - jak mawiali Podhalanie - niedźwiedź "pasie się na jaferach", czyli najada borówczyskami na zimę. Pod Krywaniem żerowały gromadnie nawet na limbowych "orzeszkach" (w okresach wysypu nasion tej sosny). Młodsze osobniki zwali Podhalanie "mrówecniokami", bo ich ulubionym pokarmem były mrówki i ich larwy. W Karpatach wschodnich baza pokarmowa niedźwiedzia jest podobna, a nawet bogatsza w buczynie karpackiej. Badano to porównawczo. Natomiast przypadki dożywiania się na zwierzętach gospodarskich wypasanych na halach i połoninach nigdy nie były powszechne, ale zawsze "osobnicze". Oczywiście młody niedźwiedź, nawet nie wiem jak głodny, nie byłby tak głupi, by atakować duże i groźne zwierzę, jak np. woła. "Miasun" to zawsze duży i silny osobnik.

    Cytat Zamieszczone przez Anchor Zobacz posta
    Zaczęto latać po lasach z kałachami i nie daj Bóg, jak któryś żubr bieszczadzki jest na tyle głupi, by przekroczyć granicę państwową na górnym Sanie! A po Majdanie, z tego, co słyszałem od samych Ukraińców, sytuacja zwierzyny się jeszcze bardziej pogorszyła...
    No to chyba masz informacje wprost z Kremla. Nad górnym Sanem, jak powszechnie wiadomo, stoi nadal płot sistemy. Jeśli więc żubry z polskiej strony zapuszczają się za rzekę, to migrują tylko do zony przygranicznej zamkniętej dla zwykłych ludzi. Jeśli są strzelane z kałachów, to co najwyżej okazjonalnie przez przygodnych kłusowników ze "służb". Ale bardzo w to wątpię. Raczej wpuszcza się do zony prominentów na specjalne polowania z bronią myśliwską (sztucery, noktowizja).


    Cytat Zamieszczone przez Anchor Zobacz posta
    Tak, i oba żubry tak obok siebie padły z osłabienia, głodu lub choroby .
    Faktycznie to o wiele mniej prawdopodobne, niż atak niedźwiedzia-batmana. Pewnie czatował na nie na drzewie. Rzucił się z góry i walną po karkach obiema łapami i powalił za jednym zamachem.


    Cytat Zamieszczone przez Anchor Zobacz posta
    Oględziny wykluczyły udział człowieka w śmierci jednego żubra wyraźnie w wyniku tego uszkodzenia kręgosłupa, które nie mogło być dziełem człowieka, ale które pasuje do skutków ataku niedźwiedzia (duże zwierzęta wali łapą w kark).
    Oględzin przez kogo? Weterynarzy? Faktycznie eksperci od dzikiej zwierzyny, przy których Dersu Uzała się chowa. Kręgosłup strzaskał niedźwiedź, ale nie wiadomo, czy podczas hipotetycznego ataku. Mógł go zgruchotać później szczękami, próbując wlec bądź rozrywać tuszę. Upolowaną/znalezioną padłą zwierzynę niedźwiedź nadjada, rozrywa i zawleka w ukrycie i przykrywa ziemią, mchem, liśćmi, gałęziami.

    Cytat Zamieszczone przez Anchor Zobacz posta
    A ponadto znaleziono rany od niedźwiedzich pazurów - "rany" to uszkodzenia zadane ŻYWEMU zwierzęciu, co właśnie da się poznać po zakrzepłej krwi.
    O ile ma się do czynienia ze świeżą padliną, w krótkim czasie po ataku. Krew broczy krótko po śmierci, a deszcze ją spłukują. Ślady po pazurach na tuszy mogą być tylko efektem prób rozerwania ścierwa i jego wleczenia.

    Cytat Zamieszczone przez Anchor Zobacz posta
    A z tego, co słyszałem z innych źródeł, ten niedźwiedź nie pierwszy rok tak polował. Zrobił sobie z jaru pułapkę terenową, do której naganiał żubry.
    Dajże spokój. To jest legenda wiejsko-leśna. Nikt dotąd nie zaobserwował takiej taktyki łowieckiej niedźwiedzia. Nawet na bizonach w Ameryce. Naganiać to mogą wilki jelenia na lód np. Działając zespołowo. Niedźwiedź może biegać szybko, ale krótko. Gdyby miał czatować przy jarze na pojawienie się żubra - i to raz za razem - to by wkrótce padł z głodu. Tak na chłopską logikę.


    Cytat Zamieszczone przez Anchor Zobacz posta
    Raczej przez wiosnę i jesień. Latem i zimą dawano plebsowi odetchnąć, żeby potem znów przykręcić mu śrubę.
    Jak niedźwiedzie się miały lepiej, to tym mniejszą chęć miały atakować. Ale ludzie mieli gorzej i wystarczy, że taki człowiek ze zszarganymi nerwami rzucił się do ucieczki, wywołując u niedźwiedzia odruch ścigania i atakowania
    Mam inną teorię. Sfiksowani covidianie wypuszczeni z zamknięcia tak desperacko szukali kontaktów z żywymi istotami nie zagrażającymi im zarażeniem, że na widok niedźwiedzia rzucali się mu w objęcia i robili "misia". Z wiadomym efektem.
    Ostatnio edytowane przez Tomnatyk ; 28-02-2023 o 11:27

  2. #922
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    5,033

    Domyślnie Odp: Niedźwiedzie i wilki

    Coś słaba zima nie sprzyja spokojnemu spaniu przez miśki
    Media donoszą że nawet w Cisnej jest niebezpiecznie
    LINK

  3. #923
    Bieszczadnik
    Na forum od
    04.2020
    Postów
    109

    Domyślnie Odp: Niedźwiedzie i wilki

    Nie pierwszy taki wypadek zbieraczy zrzutów jelenich w Bieszczadach. I pewnie nie ostatni.
    Tymczasem Władca Puszczy w Nadleśnictwie Baligród podąża swą drogą: Facebook

  4. #924
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2008
    Postów
    374

    Domyślnie Odp: Niedźwiedzie i wilki

    Cytat Zamieszczone przez Tomnatyk Zobacz posta
    Nie pierwszy taki wypadek zbieraczy zrzutów jelenich w Bieszczadach. I pewnie nie ostatni.
    Tymczasem Władca Puszczy w Nadleśnictwie Baligród podąża swą drogą: Facebook
    Skąd masz informację , że zbierała zrzuty?

  5. #925
    Bieszczadnik
    Na forum od
    05.2014
    Postów
    232

    Domyślnie Odp: Niedźwiedzie i wilki

    Cytat Zamieszczone przez kulczyk1 Zobacz posta
    Skąd masz informację , że zbierała zrzuty?
    Z artykułu od don Enrico

  6. #926
    Bieszczadnik
    Na forum od
    04.2020
    Postów
    109

    Domyślnie Odp: Niedźwiedzie i wilki

    Warto może zacytować:
    "Kobieta szukała zrzutów i zapuściła się w okolice gawry, gdzie doszło do ataku. Zaatakowana kobieta to 46-letnia mieszkanka Wetliny. Została zaatakowana przez niedźwiedzia, gdy poszukiwała zrzutów. W okolicy Hulskiego nieopatrznie zapuściła się w pobliże gawry, gdzie doszło do ataku. Drapieżnik zaatakował kobietę i mocno ją poturbował, ale mieszkanka Wetliny zdołała się uratować, gdyż odrzuciła plecak, którym niedźwiedź się zajął. Ranna kilka kilometrów szła pieszo, aż uzyskała pomoc."

  7. #927
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2008
    Postów
    374

    Domyślnie Odp: Niedźwiedzie i wilki

    Cytat Zamieszczone przez Tomnatyk Zobacz posta
    Warto może zacytować:
    "Kobieta szukała zrzutów i zapuściła się w okolice gawry, gdzie doszło do ataku. Zaatakowana kobieta to 46-letnia mieszkanka Wetliny. Została zaatakowana przez niedźwiedzia, gdy poszukiwała zrzutów. W okolicy Hulskiego nieopatrznie zapuściła się w pobliże gawry, gdzie doszło do ataku. Drapieżnik zaatakował kobietę i mocno ją poturbował, ale mieszkanka Wetliny zdołała się uratować, gdyż odrzuciła plecak, którym niedźwiedź się zajął. Ranna kilka kilometrów szła pieszo, aż uzyskała pomoc."
    Nie zerknąłem w ten link bo wczesniej czytałem artykuł o tym w Nowinach 24 a tam nic nie było o szukaniu zrzutów. Stad moje zapytanie.

    Fakt faktem , że jak cofnąć sie pamięcią kilka lat wstecz to praktycznie rok w rok mamy atak niedźwiedzia jak nie w Bieszczadach (szeroko rozumianych) to w BN.
    I zazwyczaj ofiarą są poszukiwacze poroży.

  8. #928

    Domyślnie Odp: Niedźwiedzie i wilki

    Dwa lata temu pod koniec lutego w czasie podejścia na nartach doliną Hulskiego ślady niedźwiedzia towarzyszyły mi (biegnąc, rzecz jasna, w dół "ku wiośnie") na odcinku ok.2 km od jej wylotu, tak że w tych okolicznych ostępach gawruje, jak widać.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 2 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 2 gości)

Podobne wątki

  1. Wędrowanie a wilki
    Przez yeti w dziale Fauna i flora Bieszczadów
    Odpowiedzi: 35
    Ostatni post / autor: 30-01-2007, 00:36
  2. Wilki!!
    Przez ziomalka w dziale Fauna i flora Bieszczadów
    Odpowiedzi: 8
    Ostatni post / autor: 10-08-2005, 05:49
  3. Niedźwiedzie w Bieszczadach
    Przez kargul w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 9
    Ostatni post / autor: 04-06-2005, 13:25
  4. Wilki
    Przez pawlem w dziale Fauna i flora Bieszczadów
    Odpowiedzi: 23
    Ostatni post / autor: 30-06-2004, 18:29

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •