witaj..ciekawy wątek :D ja jako ze zawsze od urodzenia zwiazana z bieszczadami powiem Ci ze mam takie ulubione z ulubienszych zajecie jeszcze z czasu dziecinstwa ..mianowicie wydobywanie nad rzeczka..zazwyczaj byla to wetlinka krysztalkow gorskich z kamieni...uwielbiam tak sobie siedziec nad rzeka i kamieniam 0o kamien sobie łupac jak z epoki kamienia łupanego hehe..mam cala mala szkatułke juz nazbieranych malutkich krysztalkow....moze to sie komus wydac co najmniej dziwne zajecie ale ja jakos tak uwielbiam...sa to jedyne mi znane w sumie mineraly z ktorymi mialam stycznosc...
tylko ze ja nie poszezalam swoich poszukiwan(ale kto wie wszystko przede mna)z taka roznica ze teraz chodze z młotkiem nad rzeke hehe ..ale te male piekne blyszczace cudenka wlasnorecznie wydobyte odnalezione ciesza jak dziecko...