No to ja już wiem, że w maju nici z trasy, ale kto wie.... nastepnym razem nie odpuszczę! Puki co ekipa zaczyna mi sie wykręcać i wykruszać..... normalka (jeszcze nigdy nie skompletowałem sobie ekipy na Bieszczadowanie) Sprawa wyjaśni się na miejscu. Jadę z dość specyficzną ekipą, jeśłi któryś dotrzyma mi towarzystwa i wcześniej nie będzie "stynkoł" i do tego warunki będą znośne.... to czemu nie spróbować? Jest parę miejsc gdzie można spasować i zejść do drogi.... a reszta mże iść dołem o :),
Jeszcze słóko na temat wody.... między Jasłami jest jeszcze źródełko....
Na koniec jeszcze pytanie do Irka: dlaczego noc nieprzespana? Co masz na myśli? Bo mi się widzi, ze jeśłi bym się zdecydował na nocleg, to byłbym tak wyczerpany że ciężko byłoby mi podnieść powieki......