Moja perełka- PATROJA (Patryja) KORBANIA. Sporo błądzenia. Trzebs się zapuścić drogą na południowy zachód , w pewnym momencie konsekwentnie iść w tym kiedunki i ześć z drogi (asfaltowej. Dalej lasem. Uwaga, liczne drogi po pojazdach pracowników leśnych. Należy trzymać się mapy, i grzbietu góry. Pomocne mogą być takie kwadratowe znaki (ściezka dydaktyczna?), są jednak stare i nie wszędzie- biało zielone. Po drodze siła zwierząt.... Sam głupi wtedy lazłem z nagłośnieniem słuchawkowym, no i nie usłyszałem paru stworzeń, jednak dzik i sarna dały się zauważyć- znaczy się są, i czują się tam pewnie. Podobno mieszkają tam niedźwiadki, ale nie widziałem więc nie wiem na pewno. Sam szczyt jest cudownym punktem widokowym. Zarośnięty już nieco, ale na szczycie jest betonowy 3-nóg. Jeśłi odważysz się wdrapać nań, zobaczysz zalew. Widok serio imponujący! W zasadzie to szczyt nie jest zarośnięty, jako taki, jedynie korony drzew dookoła ograniczają widoczność. Jeśłi pójdziesz dalej na połódniowy zachód, dojdziesz niebawem do ewidentnej drogi leśnej, wyjdziesz na polanę, na skraju której jest ładna kapliczka. Trasa na ok 6h bez błądzenia.
Opis stanu ścieżek odpowiada realiom sprzed 4 lat.


Odpowiedz z cytatem