ja bym pociągnął to ciut dalej,tzn ten szutr, aż do miejsca gdzie szak odchodzi lekko w lewo, a pseudoasfalt " biegnie " do mostu w prawo.Jak się idzie po tym gdy słoneczko praży, toż to sama rozkosz i moc doznań węchowych - nie koniecznie bieszczadzkich - sama smoła.Zamieszczone przez MF


Odpowiedz z cytatem