Pokonuję tę drogę zawsze kilkakrotnie przu każdym pobycie w Bieszczadzie a,że jestem często tych przejazdów trochę się uzbierało.
zawsze coś skrzypi chrobocze itd: a jednak jeżdże tą trasą,ileż emocji się wiąże z pokonaniem tej drogi.
Ba ostatnio pojechałem w Biesy samochodem córki sportową mazdą mx i też jeżdziłem tą drogą,w którymś momencie zagapiłem się i w efekcie urwałem tłumik.
Pewnie nie ja pierwszy bo na stacji benzynowej w Cisnej mają uszczelniacz do tłumików,który i tak odpadł.
pozdrawiam.


Odpowiedz z cytatem