Potwierdzam słowa Piotra droga Czarna - Michniowiec (do końca tegoż) w stanie idealnym , dojazd z Michniowca do Bystrego - nic się nie zmieniło tzn remontu brak .
Potwierdzam słowa Piotra droga Czarna - Michniowiec (do końca tegoż) w stanie idealnym , dojazd z Michniowca do Bystrego - nic się nie zmieniło tzn remontu brak .
Sprawa nowych nawierzchni to jedno,a stan mostów w Bieszczadach to ..no właśnie!
Jeden dzień poświęciliśmy na jazdę autem w promieniu ok 50 km od UG.W aucie siedzialo kilku drogowców.."z Polski"-zupelnie przypadkowo,którzy na bieżąco komentowali "asfaltowe wydarzenia".Jak można kłaść nową nawierzchnię na most,który należy rozebrać?W Dolinie Sanu naliczyliśmy 3 mosty,które należy rozebrać,gdyż naprawa każdego z nich kosztuje giigantyczne pieniądze!Absolutny brak planowania,widać to na każdym kroku.
Przypomina mi się historia z mojego miasta,gdzie decydenci wiedząc,że kanalizacja w mieście jest rachityczna,w dziwny sposób,po przetargu założyli kostkę brukową,wiedząc o tym,że infrastruktura wodociągowa pamięta jeszcze I Wojnę Światową!Miasto cieszyło się brukiem 2 lata...później kostkę trzeba było rozebrać,zrobić wykopy i wymienić całą infrakrusturę wodno-kanalizacyjną.
Każdy nowy asfalt wylany na drogi szutrowa to dla mnie jak drzazga pod paznokieć.Ale tak prawdę mówiąc to tylko kwestia paru lat że bieszczadzkie zimy zrobią z tych dróg szwajcarski ser.Następnie łatanie tychże spowoduje że będzie normalnie tzn. jak dotychczas.
Tak tylko dla porównania że to co piszę ma sens Odcinek obwodnicy między Leskiem,a Hoczwią i jeszcze w paru miejscach do Cisnej jest już poprawiany,a od zakończenia robót minęło tylko trzy lata.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)