I na pewno otrzymasz równie dziwne odpowiedzi.Zamieszczone przez A_nka
Wiosennych wrażeń
Długi
I na pewno otrzymasz równie dziwne odpowiedzi.Zamieszczone przez A_nka
Wiosennych wrażeń
Długi
W Bieszczadach najniebezpieczniej jest w lipcu i sierpniu. Wtedy, wsród wielu porządnych ludzi, zjawia się tu także banda wakacyjnych kretynów, miejskich cwaniaczków w wypasionych furach zgrywajacych bohaterów a jak przyjdzie co do czego to okazują się oni zakompleksionymi wymoczkami. Zawszę muszę uważać żeby nie dać się sprowokować. Poza sezonem często zostawiałem samochód otwarty w róznych miejscach i nigdy nic mi nie zginęło, w wakacje straciłem koła, radio i dwie szyby.
Kieby gór nie było to bym se usypoł.
Interesuje mnie bardzo rejon tego przykrego zdarzenia.Zamieszczone przez Góral
pozdrawiam
bertrand236
Było to w 2001 albo w 2002 roku. Byłem na rybach w Polańczyku, samochód zostawiłem przy małej obwodnicy (jest tam taka zatoka z wygodnym dojazdem, tuż obok głównej drogi). Zaznaczam że był wieczór ok. 18.00 a więc było całkiem jasno. Poza sezonem parkuję w róznych dziwnych miejscach i nigdy nic takiego mi się nie zdarzyło. Ale moją tezę potwierdza wielu moich znajomych, wszyscy twierdzą że w lipcu i sierpniu trzeba mieć oczy dookoła głowy, m.in. dlatego od dłuższego czasu nie jeżdżę już w tym okresie w Biesczady. Żeby było jasne - nie uwziąłem się na te góry, kocham je najbardziej ze wszystkich gór. Po prostu w okresie wakacyjnym wszędzie rośnie ilość kradzieży, rozbojów i kretyńskich aktów wandalizmu.Zamieszczone przez bertrand236
Kieby gór nie było to bym se usypoł.
Dzięki za odpowiedź. Pytałem, bo od lat jeżdżę kilka razy do roku w Bieszczad. Karawan zostawiam gdzie popadnie /nigdy na posesji miejscowej ludności/ i nigdy nic złego sie nie stało.
Pozdrawiam
bertrand236
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)
Zakładki