Zgadzam się że to coś nie tak. Pewnie to było "ciut" dalej za przełeczą bukowską i dlatego nie zdążyli uciec na swoją stronę. Zdarzało się to drzewiej dawnymi czasy wędrującym dzikim szlakiem granicznym. Co do wykaraskania.... Jeżeli faktycznie byłoby to tuz za słupkiem tosugerowałbym wniosek o warunkowe umorzenie postepowania karnego (jako że niskie jest zagrożenie, ale ta możliwość jest tylko dla osób niekaranych) lub na jako czynu o znikomej społecznej szkodliwości czynu (art.1 & 2 kk w zw. z art. 17 & 1 pkt. 3 kpk).Zamieszczone przez Henek


Odpowiedz z cytatem