Oczywiście masz 100% racji ! (choć można było przedzwonić i uprzedzić) Tak się przypadkowo złożyło, że widziałem, że na koncercie wszystkie miejsca były zajęte, bo w ostatniej chwili przychodziły jeszcze inne osoby i zajmowały wolne miejsca. Akurat byłem w pobliżu kiedy rozgrywała się awantura, o kórej wpomniałaś zachowanie właściciela TO SKANDAL ! i nie ma sensu bawić się w eufemizmy. Tak w ogóle zupełnie inaczej sobie wyobraząłem to miejsce, tam powinno byc napisane nad wejściem TU NIETANIO JADA KLASA ŚREDNIA O INTELIGENCKIM ZACIĘCIU.
Właściciele postanowili zrobić biznes i w dwóch starych chałupach chcą robić Hiltona :), na razie nie ma tam konkurencj,i ale przy takim podejściu niedługo pociągną, bo na szczęście jest internet.
Na odtrutkę serdecznie polecam Siekierezadę w Cisnej, gdzie jest prawdziwy klimat i nikt nikogo nie strofuje i nie ustawia; poza tym znakomite jedzenie (choć proste bo nikt się tam nie bawi w bufonowatą wytworność) polecam pierogi opiekane 6 zł porcja (duża!) piwo po 3 zł (lany Żywiec) i do tego setki rzeźb, które można oglądać godzinami. I tam jest prawdziwy - a nie ustawiany przez pryzmat forsy - klimat
"Stare sioło" to typowy lokal gości, kórzy postanowili się dorobić stosując zaadę Panu Bogu świeczkę (czyli, legenda, klimat, jazz itp) i diabłu (czyli forsie ) ogarek. Wystrój jest tez konwencjonalny i niczym nie zaskakuje. W co drugim Pubie w krakowie są ciekawsze rzeczy niż te parę zdjęć i starych mebli.
Nie wiem może gospodarz miał zły dzień, ale robi wrażenie nerwuska-bufona i doradzam Ci po prostu zapomnieć o sprawie. Zaden sympatyczny gość tak by nie postąpił, a już tak jest, że porządni ludzie przejmują się, a kolesie strzygą turystów ile wlezie. Pozdrawiam.