Chyba że gospodarz wczesniej sam kopnie w d... jakiegos takiego hardego niedopierzonego ogierka i ten sobie pogalopuje skubać trawkę conajwyżej. To jego knajpa, jego klimaty i jego zasady. Nie podoba ci się to omiń ją. Aleksy nie zbiednieje. W sezonie zawsze ma komplet mimo (lub raczej dzieki) temu jak ty mówisz rumakowaniu. To Bieszczady a nie Grand Hotel w centrum Wawki dla niedorobionych gogusiów.Zamieszczone przez moder31


Odpowiedz z cytatem