Buba, masz rację. W góry jadę może i nawet przede wszystkim dla znalezienia się w tym klimacie ludzi gór. Zarówno miejscowych, jak i towarzyszy szlaku.
Wódeczka....? Oj, najbardziej pamiętam tę Palinkę sprzedawaną w wiejskim sklepie z butelki po cocacoli. A że ja co prawda alkohol omijam, ale lubię słodkie rzeczy, a to było takie owocowe, więc.... ale tylko ociupinkę.


Odpowiedz z cytatem