Cytat Zamieszczone przez Hero
naleśniki z jagodami w bacówce pod Rawką
Naleśników na Rawkach już nie serwują kilka lat.
Teraz te słynne nalesniki "Gigant" serwująw "Chacie Wedrowca" w Wetlinie, przy wejściu na żółty szlak na Przeł. Orłowicza. Polecam - kosztują ok 20 PLN ale jedna osoba nie zje całego - są przepyszne. Polecam też rybke w smażalni w Przysłupiu (ostatni przystanek bieszczadzkiej ciuchci, Nieźle tez karmią "U Eskulapa" w UG.
"U Lacha" w sezonie bywa różnie, ale poza sezonem gdy klientów jest mało - tez nieźle karmi.
Generalnie jedzenie smakowało mi wszedzie, bo przeciez jak człowiek zmęczony, to nie wiem jak musiałby byc zepsute jedzenie, żeby nie smakowało. Jednak miejsca, które wymieniłem wyrózniają się pod tym względem.
W sezonie nie martwiułbym się raczej o zatrucie, ponieważ z reguły jedzenie "schodzi" dośc szybko i po prostu nie ma czasu się zepsuć. Dlatego tez niemal w kazdej miejscowości zjesz przyzwoicie i nie grozi Ci raczej wiztya w szpitalu.
P.S.
Polecam tez Bar w Tarnawie Niżnej - pyszny schabowy z ziemniaczkami i kapustką