Cytat Zamieszczone przez buba
a moze znalezli te bunkry?
Mi, jako człowiekowi co brak ciszy w Poznaniu nadrabia łażeniem po tutejszych bunkrach ta to się widzi......
A więc, jeśli ktoś by wylał te bunkry betonem, żelbetonem, murował lub cokowliek- byłoby czego szukać. Nie jestem pewien, ale domyślam się że owe Bieszczadzkie Fortele, były kopane, i wspierane drewnem. Nie sądzę, żeby ktoś planował uczynić z jakiejś góry twierdzę, i organizował jakiekolwiek materiały (cegłe, beton). Drewna w lesie pod dostatkiem i przypuszczam że to właśnie był podstawowy materiał konstrukcyjny.
Jeśli moje przypuszczenia, przyjmiemy za pewnik, wówczas należy wziąść pod uwagę dzieło przyrody. W Poznaniu, po wojnie forty zostały opuszczone, dziś są zarośnięte, a drzewa korzeniami rozwalają 1,5m grubości ściany murowane! Taką potężną mamy przyrodę w kraju, że jestem pewien, że schrony może i są, ale najprawdopodobniej już zawalone (butwiejące drewno, bakterie, grzyby i trach! ), a jeśli nie są zawalone- wołami by mnie tam nikt nie zaciągnął, wizyta np 2 osób para wodna z ust, dodatkowe siły na resztki drewna (stąpanie) i katastrofa gotowa.
Aha... jeszcze jedno....
Jeśłi do budowy owych forteli byłby używany jakiś trwały materiał- typu cegła, byłaby w pobliżu cegielnia- tak to się robi przy budowach fortec ceglanych, potrzeba milionów cegieł.... Po zakonczeniu praco fortyfikacyjnych cegielnia taka służyłaby ludziom, ale tak mi się jakoś nie widzi żeby tam coś z cegły było budowane- teraz i owszem, są tiry i inne tarpany więc można, ale kiedyś..... w czasach bez obwodnicy tym bardziej.....