Znaleźć można wiele:
amunicja mosin, manlicher
klamry, guziki, nieśmiertelniki, monety, kulki ołowiane szrapneli
gwizdek kaprala (działał)
karabiny, bagnety (bardzo zniszczone)
rarytasem są szklane manierki - nie dają sygnału.
Przez Dział stał front. Po wycofaniu wojsk smród był tak wielki, że okoliczna ludność sama się zorganizowała i grzebała poległych w zbiorowych mogiłach. Płytko. Jest ich wiele więcej, niż zaznaczone na mapach.
Nigdy nie bawiłem się w poszukiwanie skarbów, pachnie mi to na kilometr profanacją miejsca pochówku, szczególnie w paśmie Chryszczatej, Magurycznego i dalej.
Siedząc przez lata w Duszatynie napatrzyłem się tego żelastwa.
Przychodzili kompletni amatorzy, którzy nie potrafili wykopu odróżnić od wykrotu.
Byli też pasjonaci, zawodowcy zaopatrzeni w literaturę, mapy; ci wiedzieli wiele o historii, ruchu wojsk, uzbrojeniu.
Pozdrawiam
Długi