akurat te ambony ktore spotykalam byly w rewelacyjnym stanie- nie jak ambona tylko raczej domek. Minusem jest to ze w niektorych pokoik jest zaklodkowany- zostaje tylko maly balkonik- ale stamtad widok lepszy! zwierzaki noca podchodza to fakt, ale w ciemnosci i tak zdjecie nie wyjdzie... w takiej jednej ambonie w drodze do chatki nad sanem to wogole spac nie moglam bo caly czas cos sie krecilo u podnoza, szelescilo i chrumkalo (moze wopista? ale przygoda murowana- rozgwiezdzone niebo, a w razie deszczu mily daszek nad glowa :D najbardziej jest ciekawie gdy sie schodzi w nocy do kibelka :D w ostatni weekend spalam w ambonie w sudetach- ale to juz zupelnie nie to samo... :(