Zapomniałeś dodać jeszcze górki, chyba ze ty tutaj tylko na winko
No...wiesz. Tyle godzin jazdy, żeby jeszcze gdzieś łazić? Ale po co łazić jak wszystko doskonale spod sklepu widać? No i można spotkac tych cudownych zakapiorów, esencję Biesków...Jak ręka nie drży można się podpisać na stoliku w Siekierce albo na ścianie w chatce Puchatka, chociaż tam o czyste miejsce na ścianie trudno...Można pojechać na Bieszczadzkie Anioły, spotkać podobnych wspaniałych ludzi w miłej i kameralnej atmosferze...