Rano za oknami mleko. Decyzja gdzie i którędy dalej czeka sobie spokojnie. Nie za długo było tego czekania i Połoniną ruszam w kierunku Wetliny. Lekkim popołudniem zaglądam do Pietrka. Szykuje mi przytulny domek. Ostatni dzień – jutro trzeba wracać.
Jeszcze tylko seria malowniczych zdjęć, przejście do „centrum”, ostatnie piwko w Starym Siole, jakiś obiadek na Polanie i powrót do Zagórza z niesamowicie rozmownym kierowcą PKS-u.
Właśnie planuję, że już niedługo będę tam znów…


Odpowiedz z cytatem