Cytat Zamieszczone przez Doczu
Myślę jednak, że z czysto biologicznego punktu widzenia, wychodzenie do niego i robienie sobie z nim zdjęć, nie było dobrym pomysłem (choć sam nie wiem czy nie oprałbym się pokusie). Mimowolnie wyrządzamy zwierzęciu krzywdę.
Ciekaw jestem jakie będą dalsze losy Pubala, ale obawiam sie, że w najlepszym wypadku skończy w jakiejś zagrodzie (jeśli wczesniej nie trafi na jakiegoś kłusownika) :(
Doczu Pubal jest tak przywiazany do ludzi ze to nie my do niego wyszlismy lecz on do nas. Na dzwiek samochodu lub widok ludzi biegnie rozesmiany machajac ogonem . Raczej marne sa szanse na jego powrot do natury, z tego co mi wiadomo bedzie jeszcze jedna proba i przenosiny w inne miejsce, miejsce to bedzie zamkniete dla ruchu turystycznego co was zmartwi bo lubicie to miejsce. Nie bede tu pisal gdzie jak i nie pisalem gdzie Pubal ostatnio wita turystow, choc starzy wyjadacze bez problemu odgadna. Co do klusownikow to masz racje moze sie tak skonczyc, lub zima krwiozercze wilki urozmaica sobie menu w koncu ile mozna jesc baranine .