Cytat Zamieszczone przez Doczu
Dlatego tym bardziej nalezałoby unikać bezpośredniego kontaktu, a wręcz nastraszyć go klaksonem czy petardą.
Powyższe utwierdza mnie w przekonaniu, że wychodzenie do niego z samochodu było błędem, ale nie mnie to oceniać. Moje zadnie wyraziłem już.
Wiesz kiosk ruchu po drugiej stronie ulicy byl zamkniety wiec nie za bardzo mialem gdzie kupic petarde, klaksonu nie mam w samochodzie - naprawde nie zartuje.
Pubal przywital mnie juz po wyjsciu z samochodu.
Bylismy tam spora grupa ze szkolenia "Duże drapieżniki w Karpatach" Pubal byl odganiany i straszony dosyc ostro bym powiedzial i nic to niedalo polecial za grupa, po jakis czase znowu przygoniony w miejsce x, z tego co wiem po naszym usunieciu sie z terenu dogonil juz niezle oddalona grupe i nie dal za wygrana.
to tyle, widze ze pewnych zeczy nie powinno sie pokazywac na forum bo sa zle odbierane.