Cytat Zamieszczone przez irek
Bylismy tam spora grupa ze szkolenia "Duże drapieżniki w Karpatach" Pubal byl odganiany i straszony dosyc ostro bym powiedzial i nic to niedalo polecial za grupa, po jakis czase znowu przygoniony w miejsce x, z tego co wiem po naszym usunieciu sie z terenu dogonil juz niezle oddalona grupe i nie dal za wygrana.
Popieram, byliśmy już naprawde daleko od miejsca w którym znajdował się Iras....a ten skurczybyk nas dogonił i za nic w świecie nie chiał sobie odejsć. Był przeganiany kijem...dosć brutalnie rzekłabym...ale jakoś nic sobie z tego nie robił...spokojnie skubał trawke i szedł za nami :( Co poniektórzy mieli frajde z bliskiego spotkania z żubrem...mnie osobiście sie łezka w oku zakręciła...bo to jedank nie był naturalny widok. Dość przygnębiający i smutny...a najgorsze to to, że ten biedny zubrzyk nie zdaje sobie sprawy z tego że jest "inny" i tak w ogóle to nie jego wina. Mam nadal nadzieje, ze sprawa zakończy się dla niego szczęśliwie. Jedno jest pewne, nie może pozostać tam gdzie się w tej chwili znajduje