to moze ja sie wypowiem, bo mam na swiezo :)

chodzilam z kijami trekkingowymi- duzo pewniej sie czulam. Jak czlowiek zmeczony i nogi mu sie placza a ma jeszcze 13 kilo wiecej- to jednak kije nei pozwalaja sie tak latwo wywalic.

Ale sie wywalilam :(
Pasy w nosidle nie daja dziecku wypasc- nie ma po prostu takiej mozliwosci- moj syn zawisl mi nad glowa i chyba nie do konca sie obudzil nawet. NO jasne ze dobrze by sie bylo wywalic na bok tylko przy tych kilkunastu kilogramach wiecej i przesunietym srodku ciezkosci wcale nie tak latwo to wykonac :)

Zgadzam sie z kolegami, ze z maluchem 8 miesiecznym za dlugo chodzic nie mozna. Ale mysle ze trase parogodzinna zrobic sie da- po prostu trzeba policzyc dwu a nawet trzykrotnei dluzszy czas i dac sie dziecku wylezec na kocu na brzuchu, na plecach, zeby kregoslup odpoczal.

Ja tez mam Deutera, tylko model kanga kid- dla maluchow nie za dobry za to powyzej roku geniatlny bo zawiera plecak 30 l. Mozna nosidlo zamknac i wtedy sie po prostu ma zwykly plecak, mozna otworzyc i nosic dziecko, a do 30l plecaka wejdzie wszystko co na wedrowke potrzebne- ja np nosilam palnik i gotowalam wode na kisiel :) co za atrakcja :)