Na to już odpowiedziano.
Dodam tylko, że Ewa wraz ze swoim mężem Oldkiem jest z tych pierwszych pionierskich "zaciągów" Bieszczadzkiego GOPR, obecnie oboje w stanie pozasłużbowym.
Przez lata byli znani dla turystów z dyżurów sierpniowych (ostatnio chyba z 6-8 lat temu, a może więcej ?) w letniej dyżurce pod Tarnicą.
pozdrawiam



Odpowiedz z cytatem