Cytat Zamieszczone przez jeden z Pulpitów Zobacz posta
Na to już odpowiedziano.
Dodam tylko, że Ewa wraz ze swoim mężem Oldkiem jest z tych pierwszych pionierskich "zaciągów" Bieszczadzkiego GOPR, obecnie oboje w stanie pozasłużbowym.
Przez lata byli znani dla turystów z dyżurów sierpniowych (ostatnio chyba z 6-8 lat temu, a może więcej ?) w letniej dyżurce pod Tarnicą.
pozdrawiam
Ech,szkoda,że człowiek nie wiedział o tym wcześniej.Miło by było pogawozyć z panią Ewą o jej ojcu i o historii Polski i to w jakim otoczeniu?!Bieszczadzkich jednotysięczników;-).Ale moze kiedyś gdzieś w Wołosatem,Ustrzykach,czy Wetlinie a moze na szlaku będzie okazja Ich spotkac.Jeszcze raz dziękuje za fajne odpowiedzi.