eh widzę że "temat rzeka" nadal płynie i nabiera siły. Wypawiadałem się już wiele razy na ten temat w różnych miejscach i zdanie moje znasz Lucyno. Jednak crossy to moim zdaniem inna beczka tej bajki i w tym przypadku jestem bardziej rygorystyczny głównie ze względu na hałas jaki się z tego wydobywa, motory które przejechały koło mnie słyszę jeszcze przez 30 minut a one już dawno na Paniszczewie są. Tego problemu nie ma 95 % aut i quadów.



