ja sie dziwie ze rodzina i przyjaciele nie obdarli tego goscia ze skory..moze sie dopiero zmawiaja, planuja i czekaja na wlasciwy moment :D.. jak mamy takie zasrane prawo to naprawde by sie przydaly jakies tajne bojowki wymierzajace sprawiedliwosc..
ja sie dziwie ze rodzina i przyjaciele nie obdarli tego goscia ze skory..moze sie dopiero zmawiaja, planuja i czekaja na wlasciwy moment :D.. jak mamy takie zasrane prawo to naprawde by sie przydaly jakies tajne bojowki wymierzajace sprawiedliwosc..
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
BUBA
Bojówka Ukracająca Bandyckie Akcenty
no, szanowna koleżanko, wydało się :)
https://bieszczady.guide- Że przewodnik napisałem i że ludzi uszczęśliwiam. A co!
Długo jeszcze będziemy sie pławić
"w radosnej atmosferze linczu"?
Długi
Zawsze.
Jako rzecze Albert:
"dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i głupota ludzka,
acz co do pierwszej mam pewne wątpliwości".
By się nie powtarzać:
http://niusy.onet.pl/niusy.html?t=ar...y&aid=51331748
Serdeczności,
Kuba
Piękny cytat. Moim zdaniem należy jeszcze dodać jedno zwykłe chamstwo.Tylko tak mogę skomentować Twoją obecność na tym forum. Rozumiem jesteś wspólczesnym Katonem zwalczającym głupotę, bezprawie, nieetyczne zachowania i coś tam jeszcze. Dzięki nienachalnej kampanii promocyjnej prowadzonej na niektórych forach internetowych np.
www.321gory.pl/phpBB2/viewtopic.php?=4576&start=20
www.tatry.inspiration.pl/viewtopic.php?t=3665&postdays=0&postorder=asc&star t=60
wiem iż jesteś człowiekiem nietuzinkowym, wyjątkowo etycznymi, mądrym.
Chylę czoło. Mam tylko jedną prośbę. Pozwól temu forum aby pozostało sobą.
Tu ludzie głupi, niewykształceni, nawet ostatnie świnie połączeni są jednym: miłością do Bieszczadów. Tu nikt nikogo nie ocenia, ludzie mają duży kredyt wzajemnego zaufania.
Pozwól nacieszyć się nam swoją ułomnością.
Bez serdeczności, bez pozdrowień
z życzeniem
pisz na Berdyczów.
beata
Witam wszystkich !
Przede wszystkim na początek bardzo przepraszam za OT i ewentualnie uprzejmie proszę admina o wydzielenie tego wątku.
Czytam bieszczadzkie forum od jakichś dwóch tygodni, ale dopiero dziś zalogowałam się po raz pierwszy, bo muszę koniecznie coś wyjaśnić.
Chciałam tylko napisać, że to ja reklamowałam artykuł Kuby na tamtych forach internetowych, gdyż uważam że na tą reklamę zasłużył poprzez swoją interesującą treść.
Od samego początku istnienia magazynu "npm" jestem stałym współpracownikiem redakcji i między innymi wyszukuję tematy krajoznawcze, którymi mogliby być zainteresowani nasi Czytelnicy.
Temat cerkwi, ikonostasu, symboliki ikon wydawał mi się na tyle ciekawy, że poprosiłam Kubę aby napisał na ten temat artykuł. Mało że poprosiłam - poganiałam przez kilka tygodni
Wybrałam jego jako autora, gdyż już kiedyś wcześniej pisał coś do "npm" i znany jest mi jego styl, a po drugie - jak pisałam w tej "reklamie" uważam go za najlepszego znawcę tematyki religijnej spośród przewodników studenckich.
Całkiem możliwe, że są lepsi ale ja ich akurat nie znam.
Natomiast razem z Kubą miałam okazję uczestniczyć w kilku autokarówkach szkoleniowych rożnych studenckich kół przewodnickich i miałam niewątpliwą przyjemność słuchać tego o czym na tych autokarówkach opowiadał.
Pani przewodniczka w skansenie w Nowym Sączu miała okazję się sporo od niego nauczyć
Moje zdanie podzielają kursanci mojego koła (SKPG "Harnasie" Gliwice), którzy uczestniczyli w szkoleniowej autokarówce, a z którymi miałam okazję rozmawiać.
Już po ukazaniu się artykułu uznałam za słuszne (podkreślam - ja, a nikt inny) aby go zareklamować. Na tamtych forach, gdyż były akurat związane z tematami wątków, które były dyskutowane.
Poza tym - tam z racji nieco bardziej bardziej "tatrzańskich" niż "bieszczadzkich" zainteresowań jestem stałym czytelnikiem.
Na "bieszczadzkie" forum nie zamierzałam się w ogóle logować, nie mam tyle czasu aby pisać na piąte z kolei forum i uważam, że nie znam się tak głęboko na problematyce bieszczadzkiej, aby zabierać tutaj głos.
Niemniej czuję się zobowiązana do wyjaśnień.
Kuba już wystarczająco mnie opieprzył wcześniej, teraz jeszcze ten wybuch Lucyny.
Nie da się ukryć ze jestem mocno zdołowana - bo zwyczajnie czuję się winna temu wszystkiemu.
Podkreślam - to reklama artykułu z "npm" - to był wyłącznie mój i tylko mój pomysł.
Jeszcze raz bardzo przepraszam wszystkich za zabieranie głosu całkowicie OT, a w szczególności przepraszam Kubę za to co spowodowałam.
A teraz znikam.
Nie usuwam jednak z forum swojego nicka, bo może jeszcze kiedyś na coś się przyda.
Pozdrawiam serdecznie, również Lucynę.
Basia Z.
(czyli Barbara Zygmańska)
Ostatnio edytowane przez Basia Z. ; 23-05-2007 o 19:40
Prawda?. Znał się i na fizyce, i na psychice...
I właśnie teraz to czynisz?
Czy też czemuś (czemu?) komuś (komu, dlaczego?) je przypisujesz?
(bo powyższe zdanie jakoś nie grzeszy precyzyją...)
Skoro tylko tak możesz - to wyrazy współczucia.
Ale właściwie może wyjaśnisz dlaczego tylko tak możesz?
Nie jestem.
Głupoty (zwłaszcza z premedytacją) etc. faktycznie nie lubię
(i w konkretnych przypadkach mogę wytłumaczyć, dlaczego).
To źle?
Primo:
to po co ją z tamtych e-pogadalni tutaj przenosisz?
Secundo:
mi się też ta promocja mocno nie podoba i uważam peany Basi za bzdurne (co Jej nieraz pisałem),
jednak - obiektywnie - jako Redaktorka "n.p.m."-u ma prawo jakoś tam promować swoje czasopismo.
Tertio:
'przyganiał kocioł garnkowi' - sama gdzie popadnie wklejasz link do strony reklamującej Twoje usługi,
a na 321 miałaś w 'stopce' bodaj 8 adresów www, o plagiatowej promocji 'opracowała .... przewodnik beskidzki'
na .net.pl już litościwie nie wspominając dokładniej...
Zupełnie niepotrzebnie,
zwłaszcza, że, można zeń robić dużo lepszy użytek.
A kimże jestem by je samemu zmienić?
I co mi dokładnie zarzucasz?
Że dzięki moim informacjom Forumowicze pomogli sobie zdobyć interesujęce wydawnictwa?
Że ktoś mógł dowiedzieć się jakichś dupereli o kwiatkach czy ikonach?
W okolicy mego tutaj przyjścia wypisywałaś w szałtboksie coś w stylu:
'przyszło kilku za mną', 'nie chcę tu burdelu',
teraz zaś to Ty sama rozpoczynasz tutaj, nie wiedzieć czemu, subwątek wybitnie personalny.
Czy Twojej ochoty na flejma nie zaspokoiły pyskówki z Forumowiczami z 321góry?
Nie wiem, czy to - jak sama przedstawiasz - 'syndrom oblężonej twierdzy',
ale czy nie masz jednak jakiegoś problemu nie ze mną wcale, lecz ze sobą?
Mało jeszcze znam tutejsze Forum,
jednak na podstawie znajomości kilku Osób z innych zakatków netu, tudzież pobieżnej lektury paru innych,
mam wrażenie, że w ten sposób ubliżasz Forumowiczom
dużo bardziej niż - ewentualnie - można byłoby przypisać to mi, gdym w niniejszym wątku pisał
o głupocie odnośnie _konkretnych poglądów/wypowiedzi_
Ależ ja także mam spory sentyment (słowo 'miłość' rezerwuję dla innych sytuacji ) do Bieszczadów, od ca. 2 dekad.
Tylko co to ma do rzeczy?
Oczywista nieprawda, albo amnezja. Czytałem tu już wiele dość ostrych ocen i mocno nieufnych polemik.
Primo:
Ktoś Cię upoważnił do przemawiania w swoim imieniu, czy używasz pluralis maiestatis?
Secundo:
Cóż za radykalna zmiana samooceny w stosunku do np. 321:
"Jestem przewodnikiem górskim, pilotem, przewdnikiem BdPN, bioróżnorodności Karpat no i programistką imprez i koordynatorem nieformalnego klastra."
"technik obsługi ruchu turystycznego, policealne studium obsługi ruchu turystycznego, mgr organizacji turystyki. Mam w sumie 9 zawodów, teraz mi się marzy licencjat kulturoznastwo Karpat"
"Pisałam kilka prac mgr"
"Egzamin przewodnicki, szczególnie na przewodnika wschodniobeskidzkiego jest jednym z najtrudniejszych egzaminów państwowych w kraju [...] Horror dwudniowy, wielostopniowy [...] Sito, przez które przechodzą najlepsi"
"Może Ci opowiem o moim egzaminie. Najlepsza na kursie {...} Test mamy 30 min, rozwiązuję w 4 min. [...] Łatwizna. Parskam śmiechem [...] Ogłoszenie wyników. przy moim nazwisku komisja wstaje i mi się kłania"
"Przewodnicy, a konkretnie ja zarabiają w granicach 250-1000 zł brutto za jednodniową usługę przewodnicką, mają darmowe obiady, napiwek rzędu 20-300 % i nawet opłaconą taksówkę aby dostać się do grupy"
"Moja maleńka firma dała w tym roku 20 tys na reklamę i promocję. to gwarantuje nam silną pozycję na rynku."
"wydłużyłam sezon na 12 miesięcy i czasami goście zamawiają oje usługi z półrocznym wyprzedzeniem"
"w moich genach jest także wpisana pracowitość i rozwiązywanie sytuacji konfliktowych i beznadziejnych"
(((-;
Czy jesteś pewna, Lucyno, że masz ochotę na konflikt?
Bo ja dużo bardziej wolałbym jednak pisać o Bieszczadach i powiązanych tematach, niż o Tobie.
Serdeczności,
Kuba
Do Kuby,
Masz niezwykłą łatwość klasyfikowania ludzi jako głupków. Pachnie mi to fabryczną mądrością...
Czy nie wpadło Ci do głowy, że ludzie, jacy by nie byli, mają prawo do reakcji emocjonalnych i nie są to bynajmniej przejawy głupoty tylko oburzenia na niezrozumiałą decyzję władzuchny? Gdyby byli głupcami, pobiegliby już obdzierać ze skóry każdego, kto według nich niesłusznie został zwolniony z odpowiedzialności za zbrodnię. Ale oni są mądrzy i mimo wszystko chcą wierzyć w ułomny system wymiaru sprawiedliwości. Chcą wybaczać, nawet i zbrodniarzom, ale po uprzednim stwierdzeniu, że zbrodniarze są właśnie zbrodniarzami. Dlatego wciąż nie rozciąga się linek po górskich drogach:)
Mimo wszystko pozdrawiam,
Derty
Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)
właśnie, wziąłby człowiek amunicję
eksportową śliwowicję
drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
"przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)
By ocenić 'niezwykłą łatwość' warto byłoby mieć jakiś zbiór przykładów.
Ile i jakie masz na mnie?
Jeśli chodzi zaś o pochwałę, czy akceptację linczu
(bo do 'atmosfery linczu', a nie np. 'atmosfery wątpliwości', czy '...merytorycznej krytyki'
się tu - przypominam - odniosłem),
to - tak - uważam takowe postawy za głupie niepomiernie.
Nie znam tego pojęcia. Mógłbyś rozwinąć?
Jeśli ktoś - mając możliwość zastanowienia się i powściągnięcia emocji
- z takowej nie korzystając, albo i właśnie skorzystawszy - pochwala publicznie lincze,
to - w analogiczny sposób korzystając z wolności wypowiedzi - ja nazwę to
głupotą.
Na życzenie - jeśli nie wiesz dlaczego - chętnie, w miarę skromnych możliwości - wyjaśnię.
Wówczas byliby nie tylko głupcami, ale zbrodniarzami.
Ależ ja im tego nie bronię - niechże do woli wybaczają zbrodniarzom.
Nie potrafię tylko na podstawie jeno notki w gazecie stwierdzić autorytatywnie,
że ktoś akurat jest zbroniarzem,
zwłaszcza, kiej prokuratura a bodaj i sąd (do którego się poskrażono), tego nie stwierdziły,
dysponując wiedzą odrobinkę większą.
A jeśli ktoś jest pewien, że potrafi (ocenić wbrew organom na podstawie gazety),
to ja mam (może zazdroszcząc, że ktoś potrafi więcej niż ja) wobec tego pewne obiekcje.
Łaskawcy.
Ależ - jeśli masz z tym jakieś problemy lub przeciwskazania - daruj sobie proszę pozdrawianie.
Jakoś sobie może bez tego poradzę ((-;
Serdeczności,
Kuba
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)