Nie dziwi mnie to. To jest ich ulubione miejsce. Więcej na priv.
Nie dziwi mnie to. To jest ich ulubione miejsce. Więcej na priv.
W majowy weekend Litwini urządzili sobie przejazd samochodami terenowymi po połoninach Starostyny-Pikuja. Nawet tabliczkę pamiątkową wyskrobaną w drewnie postawili na jakimś kołku. Ręce opadają...
Marcin
Motocyklista bezkarny na turystycznym szlaku
Jarosław Sidorowicz
2007-05-18, ostatnia aktualizacja 2007-05-18 23:00
![]()
Motocyklista, który jadąc bez prawa jazdy, śmiertelnie potrącił turystę na szlaku wiodącym w kierunku schroniska na Kudłacze, nie poniesie kary. Prokuratura umorzyła wobec niego postępowanie, bo uznała, że ofiara sama weszła mu pod koła.
![]()
Fot. Michał Sierszak / AG
var rTeraz = new Date(1179568929602);function klodka (ddo) { if (rTeraz.getTime()>=ddo.getTime()) document.write('');}ZOBACZ TAKŻE
- Motocrossowcy rozjeżdżają góry i ludzi (25-10-06, 00:00)
- Tę decyzję nie można nazwać inaczej jak skandalem. Każdy człowiek, wchodząc do lasu, winien mieć gwarancję, że nie zostanie tam rozjechany przez pojazd mechaniczny - nie kryje oburzenia mecenas Andrzej Tarnawski reprezentujący rodzinę ofiary. Nie pomogło nawet jego odwołanie do sądu.
- Znowu zwyciężyła bezkarność - mówi rozgoryczona żona potrąconego turysty. 76-letni Wiesław W., inżynier, zapalony podróżnik i filmowiec z Krakowa, był pierwszą ofiarą motocyklistów rozjeżdżających góry. Pod koniec września zeszłego roku, idąc z grupą przyjaciół tzw. czerwoną drogą do schroniska PTTK Kudłacze koło Pcimia, został potrącony przez 25-letniego motocyklistę, który wjechał na szlak. - Nie zatrąbił, usłyszeliśmy go w ostatniej chwili - relacjonuje przyjaciółka ofiary. Motocyklista uderzył w 76-letniego krakowianina. Podróżnik zmarł w krakowskim szpitalu w wyniku uszkodzenia pnia mózgu. Historia opisana przez "Gazetę" wywołała burzę wśród czytelników i miłośników gór.
Tymczasem myślenicka prokuratura po kilkumiesięcznym dochodzeniu sprawę umorzyła. Decydujący dla niej okazał się ruch, jaki wykonał mężczyzna, by ratować przed rozjechaniem psa, który nagle wbiegł na szlak. - Prokuratura mówi o wtargnięciu mojego męża, tymczasem on po prostu wychylił się i został wtedy uderzony w bark - mówi żona ofiary.
Niektórzy świadkowie zeznali, że motocyklista, przejeżdżając koło nich, nawet przyspieszył. Co więcej, on sam przyznał, że widząc grupę turystów, nie zwolnił i jechał z szybkością ok. 40 km/h. Co na to prokuratura? - Prędkość nie ma tu znaczenia. Biegły powołany przez nas jednoznacznie wskazał, że przyczyną wypadku było nagłe wtargnięcie pieszego - mówi rzecznik krakowskiej prokuratury Bogusława Marcinkowska.
Sam ekspert w swojej opinii przyznaje jednak, że prędkość, z jaką jechał sprawca, nie była bezpieczna. Ale zaraz dodaje, że "nawet gdyby jechał wolniej, nie uniknąłby wypadku" - Być może, ale biegły nie zauważa, że redukcja szybkości mogłaby złagodzić skutki najechania na pieszego. Na dodatek motocyklista, wjeżdżając między ludzi, nawet nie dotknął hamulca - podkreśla mecenas Tarnawski.
Na decyzję myślenickiej prokuratury nie miał też wpływu fakt, że sprawca wjechał na trasę, na której nie powinien się znaleźć, i od trzech lat - jak sam zeznał - jeździł motocyklem bez żadnych uprawnień. "Nie ulega wątpliwości, iż kierujący dopuścił się szeregu wykroczeń drogowych, ale naruszenie żadnego z przepisów nie miało związku z zaistnieniem oraz przebiegiem wypadku i może stanowić jedynie podstawę do osobnego postępowania o wykroczenie" - napisano w uzasadnieniu postanowienia o umorzeniu sprawy.
Wyrzucić motocyklistów ze szlaków
Radosława Ślusarczyka ze stowarzyszenia Pracownia na rzecz Wszystkich Istot nie dziwi bezkarność zmotoryzowanych wjeżdżających na turystyczne szlaki. - Miałem zdjęcia quadów rozjeżdżających trasy turystyczne, widać było nawet ich tablice. Na policji usłyszałem, że to niska szkodliwość społeczna - mówi. Stowarzyszenie przygotowuje specjalny program monitorujący ten problem. Po wypadku na Kudłaczach z apelem o zmianę przepisów i zaostrzenie sankcji wobec motocyklistów i quadowców rozjeżdżających góry zwróciło się do parlamentarzystów Polskie Towarzystwo Tatrzańskie.
Poseł Edward Siarka, wiceprzewodniczący komisji administracji, mówi, że w znowelizowanej dwa tygodnie temu ustawie o ruchu drogowym wprowadzono zapis zezwalający m.in. straży leśnej na kontrolowanie pojazdów wjeżdżających do lasu. Przygotowywany jest też projekt nakazujący rejestrowanie motocykli crossowych, dzięki czemu łatwiej będzie identyfikować ich właścicieli.
Źródło: Gazeta Wyborcza - Kraków
Pozostały linki. W działania prawne i zdrowy rozsądek przestałam wierzyć.
Na dodatek motocyklista, wjeżdżając między ludzi, nawet nie dotknął hamulca - podkreśla mecenas Tarnawski.
No przecież to jest zabójstwo!!!
Z tego wniosek taki, że nie mając prawa jazdy mozna jezdzac po lesie bezkarnie zabijac ludzi.
Spokojnie...
U mnie złapany płaci za rekultywację terenu... zwykły sąd cywilny wystarcza :D
Lech
Hej:)
W zasadzie to było do przewidzenia, że gość się wywinie. Dlaczego? Nie będę tu pisał, bo nie chcę politykować. Uważam jedynie, że któregoś dnia wkurzona rodzina kolejnego zabitego na szlaku dopadnie sprawcę i go staropolskim zwyczajem obedrze ze skóry. Ciekawe co na to powiedzą 'mędrcy' z polskich wydziałów prawa?
Pozdrawiam,
Derty
Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)
właśnie, wziąłby człowiek amunicję
eksportową śliwowicję
drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
"przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)
Odrobina dobrej woli i można by problem załatwić, każdy o tym jest przekonany. Pytanie tylko czy prędzej nastąpi ten oczekiwany przejaw dobrej woli, czy może Ziobro znów ułaskawi wykonawców lokalnego i całkiem niezależnego wymiaru sprawiedliwości (lincz we Włodowie).
Swoją droga kiedyś padł pomysł rozciągania linek....
https://bieszczady.guide- Że przewodnik napisałem i że ludzi uszczęśliwiam. A co!
ja sie dziwie ze rodzina i przyjaciele nie obdarli tego goscia ze skory..moze sie dopiero zmawiaja, planuja i czekaja na wlasciwy moment :D.. jak mamy takie zasrane prawo to naprawde by sie przydaly jakies tajne bojowki wymierzajace sprawiedliwosc..
"ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "
na wiecznych wagarach od życia...
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)